Nowe nabytki 2019 – Wilhelm Sasnal, Kraul Czarnego, 2015, olej, płótno

Jakie zadania stoją przed współczesnym artystą?! Co ma nam opowiadać swoją twórczością, o czym, o kim ma snuć swą opowieść. Historia sztuki to ogromy wielobarwny kalejdoskop motywów i  sposobów ich obrazowania, i każdy może wybrać to co mu się podoba. To czego od sztuki oczekuje. Jedni chcą ukojenia, wycieszenia i wytchnienia od rzeczywistości, chcą by sztuka była ucieczką od codzienności – chcą piękna i kontemplacji. Inni oczekują by szła równych krokiem z rzeczywistością, by nadążała i  reagowała na społeczno – polityczne emocje oraz poruszenia, zmuszała do refleksji ale też pobudzała do działania. Inspirowała. Wilhelm Sasnal, artysta który swą działalność artystyczną rozpoczął w krakowskiej Grupie Ładnie pod koniec XX w.,  zaczął od „kontemplacji” najbliższej sobie domowego otoczenia. Kolejne lata jego twórczości pokazują go jako znakomitego choć bardzo powściągliwego komentatora świata, w którym żyje.  Swą twórczością reaguje na rzeczywistość tą już wychodzącą poza kadry jego prywatności.

Tak też się stało w przypadku pracy Kraul Czarnego, obraz jest reperkusją tego, z czym Sasnal zetknął się bezpośrednio, stanowi reakcje malarza na to co zobaczył podczas wakacyjnego pobytu na greckiej wyspie Leros. To właśnie między innymi do tego miejsca dopływali walczący o lepsze życie uchodźcy wojenni i nielegalni emigranci. Tragizm tego dzieła wzmaga surowość, czystość i nieoczywistość samej kompozycji. Widoczny jest bezmiar szaro-błękitnego nieba, ciało praktycznie jest nie widoczne,  wynurza się tylko ręka uniesiona w dramatycznym geście – jeszcze jedno ”machnięcie”, jeszcze jedno, byle już być bliżej brzegu, bliżej życia, bliżej …lepszego losu. Mocna, ciężka, męska ręka, wydaje się, iż z ogromnym trudem podnosi się ponad taflę wody. Zastyga na chwilę. Jej charakterystyczny gest jawi się niemal jak ikoniczny symbol zaczerpnięty prosto z Kaplicy Sykstyńskiej z fragmentu tchnienia życia w Adama przez Boga. Aż chciało by się zapytać czy nowe życie zostało tchnięte w tego człowieka. Czy dopłynął, czy ktoś podał mu dłoń, …czy żyje i ziściła się jego nadzieja na lepsze życie? Z dłoni spływa czarna farba, jak krew z rany. Nic więcej nie odczytamy z jego przejmującego gestu,…

Obraz odnosi się bezpośrednio do światowego kryzysu imigracyjnego, który nabrzmiał właśnie w 2015 roku, masowo uciekali wówczas do Europy przede wszystkim uchodźcy z ogarniętej wojną Syrii, ale też emigranci ekonomiczni z Afryki. Płynęli na greckie wyspy na najbardziej prymitywnych, przeludnionych łodziach. Nie każdemu był dane szczęśliwe dotrzeć do brzegu. Sasnal namalował niezwykle symboliczne w swej wymowie dzieło. Anonimowy bohater tej pracy, jawi się jak współczesny Ikar, który wyruszył w podróż życia by zrealizować marzenie o lepszym losie, z drugiej strony widzimy w surowym tle ręką desperata, który nie mając niczego do stracenia pojadł decyzję o tej straceńczej misji, decydując się na działanie na granicy rozsądku.

 

Zakup dzieła dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury w ramach programu „Regionalne kolekcje sztuki współczesnej” na zakup obrazu „Crawl in Black/Kraul Czarnego” Wilhelma Sasnala.

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *