wosp_sukiennice

Tuż przed metą – finał WOŚP w MNK

Udało się.  Mamy setkę baloników od zaprzyjaźnionej firmy – nadmuchają je helem i będziemy mieli czerwoną ramę do „serca muzeum”. Oczywiście za darmo. Przygotujemy się do wyjątkowego zdjęcia – na nowym placu przed Gmachem Głównym ustawimy się razem z widzami i wolontariuszami w wielkie serce. Nasz fotograf zrobi zdjęcie z dachu Muzeum. Jak się uda, to za rok może będzie większe…

Konferencja prasowa się udała. Dziennikarze dopisali. Na odprawie w Sukiennicach dopięliśmy sporo spraw. Teraz naprawdę się zacznie robić gorąco. Musimy jeszcze rozwieźć kawę i herbatę do wszystkich oddziałów – dla kwestujących. U nas mogą się rozgrzać i odpocząć.
Ostatnie dni przygotowania do 23. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jak to dobrze, że to już piąty finał w Sukiennicach. Tyle rzeczy jest już przećwiczonych. Tyle osób od lat włącza się w pracę przy tym wyjątkowym wydarzeniu. Właśnie wrzucamy aukcje muzealne – dzień w roli dyrektora Muzeum, własny koncert w Atmie, wyjątkowy dzień w Pałacu Czapskich, uroczysta kolacja po orientalnym wernisażu i noc ze smokiem. Mam nadzieję na ostrą licytację!

Niedziela odmieni Sukiennice. W Mediatece zaroi się od wolontariuszy Orkiestry, a z czasem będzie przybywało pieniędzy. Maszynka do liczenia monet, gwar rozmów, syk non stop gotującej się wody i ciągłe wybuchy śmiechu. Na tarasie Sukiennic od rana zacznie się montaż scenografii i kabli. Po paru godzinach ruszy studio telewizyjne i zaczną nadciągać goście – starsi i młodsi wolontariusze, gwiazdy, strażacy, policjanci, aktorzy, „morsy”, dzieci przebrane za elfy, antyterroryści i sama nie wiem kto jeszcze tym razem. Długa kolejka oczekujących na „wejście” ustawi się na schodach…

Z czułością wspominam dwa psy husky – doświadczonych ratowników, które czekając, nieco się rozmarzyły i zaczęły tęsknie wyć… Wtedy właśnie odwiedziła nas Pani Dyrektor i popatrzyła na to w zdumiona. Zastanawiałam się przez chwilę, która wydawała się wiecznością, jak zareaguje.  Zwyciężył uśmiech.

W westybulu za parawanem kolejny raz zainstaluje się charakteryzatornia – telewizja musi zadbać o wygląd prezenterów i zaproszonych gości. Na scenie przy kościele św. Wojciecha od rana będą trwać próby, a wieczorem ruszy koncert. Wykonawcy będą grzać się i rozdawać autografy w Galerii.

Trzeba będzie dopilnować wypuszczenia tysiąca balonów na Rynku – stanowisko do dmuchania mamy przygotowane w Kamienicy Szołayskich,  a po godz. 15 trzeba będzie je przenieść na Rynek metodą „na mrówkę”.

O 20.00 światełko do nieba.

Lubię ten moment, kiedy wracamy razem z Rynku z poczuciem sensu. To mój 22. finał – pierwsze organizowałam, pracując w Gazecie Wyborczej. Wielu wolontariuszy dorastało na moich oczach – dziś to dorośli niezwykli ludzie. Nauczyli się dawać. Nauczyli się być razem. I uczą tego innych. Od kilku lat mówią: „nasze muzeum”, „nasze Sukiennice”.  To chyba największy sens tej akcji.

Iwona Parzyńska – koordynator finału WOŚP, z wykształenia i zamiłowania socjolog, od siedmiu  lat w Sekcji Promocji MNK. Specjalizuje się w akcjach dziwnych i nietypowych oraz analizach frekwencyjnych.

Serce od Muzeum dla Orkiestry – 23. Finał WOŚP w MNK 

 

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *