matejko_autoportret

Jak Matejko szukał „głowy”

Malując na obrazach postacie z przeszłości Jan Matejko starał się
upodobnić je do ich historycznych wizerunków. Jednocześnie dążył do ożywienia twarzy przeżyciem psychicznym, mimiką. Wówczas patrząc na obraz widz odnosił wrażenie, że rozgrywa się przed nim scena z udziałem prawdziwych osób. Najłatwiej było artyście osiągnąć swój cel poprzez znalezienie osoby podobnej do znanego historycznego wizerunku, co nie oznacza, iż znalezienie osoby było łatwe.

Jak widać na rysunku, wyraz twarzy pana Wojciechowskiego, dostrzeżonego w kościele Mariackim w Krakowie, wydał się malarzowi najbardziej odpowiedni dla przedstawienia Zygmunta Starego na obrazie „Hołd pruski”, który artysta ukończył malować w 1882 roku.

Jan Matejko, Studium popiersia Wojciechowskiego
Jan Matejko, Studium popiersia Wojciechowskiego

Stanisława Serafińska, biografka Matejki, przytacza anegdotę opozyskaniu przez Matejkę odpowiedniej „głowy” do postaci Stefana Batorego na obrazie „Batory pod Pskowem” kończonym w 1872 roku. Wówczas  szlachcic Teodor Tuhanowicz przybył do Krakowa z wysoką sumą pieniędzy za dzierżawę gruntu. Nie zastał właściciela i zmuszony był czekać w Hotelu Saskim.

„Z hotelu poszedłem prosto do Mariackiego kościoła na nabożeństwo. Po mszy zaś świętej idę do Rehmana w Sukiennicach na kawę.  Już w bramie kościoła dostrzegłem, że mi się jakiś sucherlawy przypatruje. Macałem się po piersiach – torba z pieniędzmi jest. Walę więc do cukierni. Ledwiem siadł, patrzę, ten sam sucherlawy siedzi obok i tak patrzy na mnie, jakby mnie chciał zjeść. Źle, myślę sobie, trzeba się tego ptaszka pilnować… Jakie to szelmy nosy muszą mieć, nic nikomu o pieniądzach nie mówiłem, a ten łotr nosem zwęszył. Choć gorąco było piekielne, alem się na wszystkie guziki pozapinał, nawet kawy nie wypiłem, płacę czym prędzej i wychodzę. Nie uszedłem i sto kroków, obzieram się, sucherlawy za mną. Co tu robić, przecież i jemu chodzić wolno. Trzeba go nastraszyć. Patrzę – wystawa z bronią, kupiłem rewolwer, naładowałem go i wychodzę. Patrzę, sucherlawy za mną. (…) Idę do restauracji. Każę sobie dawać obiad, on oczyma mnie pożera. Już nie strach, ale pasja szewska mnie porwała, idę prosto do niego i zacisnąwszy pięści, wołam:

– Czego ty człowiecze chcesz ode mnie? Czego za mną łazisz?

A on mi na to nic nie odpowiada, tylko szepce sam do siebie:

– Co za głowa! Co za wyraz! Jakie zęby! Istny jedyny Stefan!

Wariat jakiś! – pomyślałem i powiadam mu na to:

– Ja nie Stefan, ja Teodor!

A on sobie dalej:

– Stefan! Stefan! Stefan!

Machnąłem ze złości ręką i odwróciłem się, myślę – wariat skończonym niech ci będzie Stefan. Idę dokończyć zupę. A on wstaje i idzie za mną.
Zakipiało we mnie, już podniosłem pięść, jak lunę – pomyślałem – to się sucherlawy prochem rozsypie. Lecz on w tej chwili musiał się domyśleć mego zamiaru, bo nagle roześmiał się delikatnie i, kłaniając się nisko, zarekomendował się:

– Jestem Matejko!

Przyznam się, żem zgłupiał, on to swoje „Matejko” powiedział tak, jakby był jakimś wojewodą, widocznie myślał, że każdy musi wiedzieć, co to jest Matejko… Pomyślałem jednak – dobrze, że Matejko, a nie złodziej i, już całkiem grzecznie, spytałem go:

– Czego pan dobrodziej może chcieć ode mnie prostego hreczkosieja?

On zaś na to:

– Maluję obraz… Szukam od pół roku głowy dla króla.. Aż dopiero
pierwszego pana spotykam… Panie, niech mi pan nie odmawia tej przysługi…

(…) pytam go:

– Jakiż to król ma być?

A on odpowiada, że polski.

– A którego króla pan ze mnie chce robić? – pytam.

– Stefana Batorego!

– Batorego… ho… to zgoda, bo jakbyś pan chciał ze mnie zrobić Stanisława Augusta, to bym nie pozwolił, bo to był król nędzny, skórka na buty”.

Barbara Ciciora-Czwórnóg – kustosz MNK, doktor historii sztuki, autorka wystaw i publikacji o twórczości Jana Matejki i polskim malarstwie historycznym.

Na zdjęciu tytułowym fragment autoportretu Jana Matejki z 1887 roku, wł. MNK ze zbiorów Domu Jana Matejki.

Pin It

One thought on “Jak Matejko szukał „głowy”

  1. Swietny blog 🙂 duzo w nim humoru i dystansu, ktory bardzo lubie 😉 Pozdrawiam Cie cieplo i zycze udanego tygodnia!

Odpowiedz na „Skwierzyna?Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *