Fot. Jacek Złoczowski, Pracownia Fotograficzna MNK

Jak budowaliśmy okop w Muzeum

Opracowując scenariusz wystawy Legiony Polskie 1914-1918, prezentowanej w przestrzeni Galerii „Broń i Barwa w Polsce”, zaproponowałem jako jeden z elementów aranżacyjnych rekonstrukcję okopu z ziemianką z okresu I wojny światowej.

Element ten, wpisujący się w istniejące w Galerii „Broń i Barwa w Polsce” punkty oznaczone „Dotknij Historii” ma pełnić wielorakie funkcje. Jest to przede wszystkim scenografia, uzupełniająca temat podjęty na wystawie. I wojna światowa jawi się nam jako wojna okopowa, z nieprzerwanym ciągiem rowów ze stanowiskami strzeleckimi, ziemiankami, które stawały się dla walczących domem.  Ale było to również miejsce pracy artystów – legionistów tworzących swoje dzieła na froncie, pośród kolegów żołnierzy. Dlatego do wyposażenia tego okopu użyto współcześnie wykonanych replik umundurowania Legionów Polskich oraz ich sojuszników – armii austro-węgierskiej i niemieckiej. Za wzór posłużyły fotografie z epoki, których duży zbiór znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie oraz reprodukcje dostępne w literaturze i Internecie. Tu wchodzimy w drugi aspekt tego miejsca. Chcemy, aby okop i ziemianka unaoczniły widzowi – młodemu widzowi, często patrzącego na historię z za ekranów komputerów, tabletów i telefonów – jak to mogło wyglądać w rzeczywistości.

Budowa tej aranżacji nie należała do prostych przedsięwzięć. Chcąc trzymać się realiów, postawiliśmy wraz ze współpracującym aranżerem  na surowe nieobrobione drewno. To wymusiło stosowanie różnych środków konserwujących i zabezpieczających przed rozwojem mikrobów i owadów. Cały czas musieliśmy pamiętać, że w budynku znajdują się dziesiątki tysięcy dzieł sztuki w magazynach i ekspozycjach i uważać,  żeby przypadkiem nie sprowadzić na nie zagrożenia biologicznego. Do wypełnienia worków jutowych użyliśmy więc zamiast piasku – syntetycznych wypełniaczy. Ziemia okopu wysypana jest sezonowanym żużlem.

Zapach surowego drewna, cały czas odczuwalny, nadaje temu miejscu niezwykłości. I myślę że spełnia swoją rolę. Kiedy oprowadzałem gości po ekspozycji, pewien pan stojąc dłuższy czas na stanowisku strzeleckim podzielił się niezwykłym osobistym wspomnieniem. Jego dziadek służący w armii austro-węgierskiej w takim właśnie miejscu został ciężko ranny i stracił oko, gdy pocisk uderzył w worek i jego fragmenty z piaskiem uderzyły w twarz.

Nie udało się jedynie odtworzyć błota lub wody, która często stała w okopach. Za to w gdzieś w zakamarkach naszego okopu zamieszkał szczur – nieodłączny towarzysz żołnierskiej doli.

Piotr Wilkosz – historyk, specjalista zajmujący się dawną bronią palną, pracuje w Dziale Militariów MNK, kurator wystawy „Legiony Polskie 1914-1918”.

Wystawę  „Legiony Polskie 1914-1918” można oglądać w Gmachu Głównym MNK do 30 września 2015.

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *