Spotkanie z mediami przed wystawą Ewy Kuryluk

Za kwadrans dwunasta

Jest za kwadrans dwunasta. Na jednym stoliku piętrzy się ułożony równo stos teczek z materiałami prasowymi, czeka lista mediów z tabelkami do wpisania danych kontaktowych i adresów redakcji. Na drugim – woda, soki i ciasteczka. Za pięć minut zaczną się schodzić dziennikarze. Dokładnie w południe rozpoczynamy spotkanie mediów z dyrekcją MNK, a przede wszystkim z Ewą Kuryluk, której wystawa malarstwa zostanie otwarta w Muzeum dziś wieczorem.

Kiedy półtora roku temu przechodziłam na drugą stronę stolika prasowego – z redakcji jednej z gazet do Sekcji Promocji MNK – intrygowało mnie, jak będą korespondować z sobą doświadczenia dziennikarza i PR-owca. Soczewką, w której te relacje odbijają się najlepiej, jest właśnie konferencja prasowa. Dla dziennikarza – wygodna forma zdobycia większości potrzebnych informacji na określony temat w jednym miejscu, dla biura prasowego danej instytucji – sprawdzian, czy  komórka odpowiadająca za kontakty z mediami działa dobrze, potrafi zainteresować dziennikarzy tematem, a w efekcie pochwalić się dużą liczbą publikacji i emisji we wszystkich rodzajach mediów.

Przygotowania do sprawdzianu zaczynamy zwykle od tekstu prasowego. Staramy się zgromadzić w nim jak najwięcej faktów, ale i ciekawostek, które je okraszą. Ewa Kuryluk otwiera swoją wystawę w dniu 70. urodzin? Fantastycznie, od tego zaczniemy. Urodziła się kilka przecznic stąd? Tego także nie możemy pominąć, ale przede wszystkim musimy dopytać kuratora wystawy o jej specyfikę, o dzieła sztuki, które wybrał i sposób, w jaki je zestawił. Tu nie ma miejsca na błędy – wpadka w tekście prasowym odbije się echem w publikacjach, zostanie wyłapana w komentarzach historyków sztuki i będzie zwyczajnie wstyd.

Ewa Kuryluk, Andrzej Szczerski, Andrzej Betlej
Ewa Kuryluk rozmawia z dyrektorami MNK Andrzejem Betlejem i Andrzejem Szczerskim, fot. Karol Kowalik – Pracownia Fotograficzna MNK

Kiedy tekst jest gotowy, wybieramy zdjęcia dla prasy i portali internetowych. Muszą one korespondować z tekstem, pokazywać obiekty, o których mowa w materiale – posiadać odpowiednią rozdzielczość i ustalone prawa autorskie. Jednak przede wszystkim muszą mieć „to coś”, co przyciągnie oczy czytelników i widzów. – Dać tę martwą naturę? OK, jest dekoracyjna, ale zestaw ją z tym portretem. Nie można mu się oprzeć, ta dziewczyna patrzy ci prosto w oczy… – spieramy się ze sobą.

Anna Budzałek, kurator wystawy malarstwa Ewy Kuryluk
Anna Budzałek – kurator wystawy „Nie śnij o miłości, Kuryluk”, fot. Karol Kowalik – Pracownia Fotograficzna MNK

Wiemy, że rzetelnym dziennikarzom tekst prasowy nie wystarczy. Będą szukali okazji do indywidualnej rozmowy z osobami, które tworzyły wystawę. Dlatego na spotkaniach z mediami w MNK, oprócz dyrekcji naszego Muzeum, do ich dyspozycji jest zawsze kurator bądź kuratorzy wystawy, czasami jej koordynator lub ekspert, który rzuci światło na nieoczywiste aspekty danego wydarzenia.

Szanujemy pracę kolegów z gazet, rozgłośni i stacji telewizyjnych. Wiemy, że tekst o naszej ekspozycji prawdopodobnie nie jest jedynym, który muszą przygotować tego dnia. Chcemy, żeby czas, który nam poświęcą, był dla nich owocny, ale także przyjemny. Ktoś, kto biegnie z jednego końca miasta na drugi, z pewnością doceni filiżankę parującej kawy, butelkę wody, ciastko, które można przegryźć między pytaniem a notowaniem odpowiedzi.

No dobrze, wszystko gotowe. Materiały informacyjne czekają w teczkach, zdjęcia od tygodnia są do pobrania z naszego serwera dla prasy. Soki są ustawione w równych rzędach, obrus bez jednej zmarszczki – w końcu podejmujemy dziś gości. Konferencję poprowadzi Kasia Bik, rzeczniczka prasowa MNK. Mikrofon włączony, prawda? A to? Czy to stukot damskich butów na obcasie? I szybkie męskie kroki? Pewnie reporterka z radia i krytyk z zaprzyjaźnionej gazety. Kochani, zapraszamy do sali! Za pięć minut zaczynamy.

Marta Bosak, Sekcja Promocji MNKMarta Bosak – specjalista do spraw PR w Muzeum Narodowym w Krakowie, odpowiada za kontakty z mediami

Pin It

One thought on “Za kwadrans dwunasta

  1. Fajny tekst. Nie lubię jednak słowa przegryźć. Bo to mi się zawsze kojarzy ze … Szczur przegryzł kabel w piwnicy 😉 A w reklamach przekąsek to już ciary.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *