Drzeworyty japońskie

TSUKIMI – ZWYCZAJ PODZIWIANIA KSIĘŻYCA

Rok 1999, wrzesień. Pierwsza w Krakowie wystawa poświęcona tradycji tsukimi, czyli zwyczajowi oglądania księżyca podczas jesiennej pełni. Była ekspozycją dzieł opatrzonych narracyjnym komentarzem i choć nie powstał do niej katalog, udało się nam znaleźć ulotkę towarzyszącą pokazowi, przygotowanemu przez Beatę Romanowicz w przestrzeni zaaranżowanej przez Macieja Leśniaka. Z dokumentacji wystawy zachowało się też kilka zdjęć. Żal byłoby tego nie pokazać. Same grafiki z kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie robią wrażenie, a tu jeszcze gratka – kilka ślicznych wspomnień.

Zwyczaj podziwiania księżyca, zwłaszcza w okresie, gdy jest on całkowicie oświetlony promieniami słonecznymi, ma na Dalekim Wschodzie swoją długą tradycję, ubarwioną licznymi obrzędami, a także specjalnie na ten czas przygotowywanymi posiłkami.

O mieszkańcach Japonii powiada się, że od pradziejów wsłuchiwali się w rytmiczną zmienność przyrody. Obserwując regularnie cykle sezonów podporządkowywali się im w taki sposób, by nawet w czasach trudnych doszukiwać się wyjątkowości wzbogacającej duchowo ziemską egzystencję. Tak rodziło się przywiązanie do kolejnych pór roku, do następujących po sobie miesięcy, do godzin układających się w jedną dobę . Każdy czas był inny i mierzony innymi kategoriami, w każdym doszukiwano się piękna i próbowano je określić. Liczne japońskie przypowieści i legendy w szczególny sposób podkreślają nastrój nocy księżycowych. Wśród najwyżej cenionych opisów wrażeń znajdują się poetyckie strofy ujęte w krótkie literackie formy waka i haiku. Zauroczenie księżycem znalazło swoje odbicie w popularnym święcie zwanym tsukimi, które przypada na pełnię ósmego miesiąca w roku. Zgodnie z wierzeniami, które biorą swój początek w chińskiej tradycji – jest czas nie tylko podziwiania pięknej pełnej tarczy księżyca ale i dziękczynienia niebu za urodzaj. Na ofiarnych stołach przygotowuje się kuliste specjały, które swoją formą mają przypominać tarczę księżyca. Ustawiając na werandach dekoracje ze świeżych owoców i warzyw uprasza się niebo o łaskawość na czas kolejnych zbiorów. Wśród  elementów zdobiących miejsca celebry nie może zabraknąć bukietów miskantów, których ofiarowanie ma na celu umocnienie prośby o pomyślne plony.

Malarze szkoły ukiyo-e szukali sposobów odtworzenia tej aury tej szczególnej księżycowej nocy. Prezentowane drzeworyty ukazują różnorodność rozwiązań kompozycyjnych i formalnych, które przybliżają nam świetność sztuki drzeworytniczej znakomitych mistrzów XIX wiecznej Japonii.

Zarówno najwcześniejszy z wybranych [do pokazu – przyp. Autora] drzeworytów Podziwianie księżyca Hokusaia jak i Towarzystwo podziwiające księżyc Kunisady II, reprezentującego schyłkowy okres świetności „obrazów przepływającego świata”, wprowadzają nas w atmosferę uczty towarzyszącej przyglądaniu się pełnej tarczy miesiąca. W scenach rodzajowych rozgrywających się na werandach odnajdziemy wszystkie atrybuty opisanego wcześniej świątecznego rytuału. Przedstawienia ilustrujące stare japońskie przypowieści ujęte przez Katsushika Hokusaia w serię Ze stu poetów po jednej strofie w obrazach objaśnionych przez piastunkę, reprezentowane są na wystawie dwoma drzeworytami. Bohaterem jednego z nich jest układający poemat poseł japoński Abe-no Nakamaro (710-790), skazany przez chińskiego władcę na śmierć głodową za próbę wydobycia tajemnicy chińskiego kalendarza. W inskrypcji wpisanej w pole obrazowe odnajdujemy pytanie poety:

Z dala od własnej ziemi
oglądam niebieski firmament
Czy księżyc ten sam
nad górą Mikasa
i rodzinnym domem w Kasuga?

Interesującym zabiegiem wydaje się pokazanie się na drzeworycie przedmiotu tych nostalgicznych westchnień jedynie jako odbicia w wodzie, podczas gdy w szkicach przygotowawczych owal księżyca wrysowany był w partię nieba, wysoko ponad horyzontem.  Druga z tej serii plansza ilustruje poemat pozbawionego urzędu cesarza Sanjo, odnoszącego swój los do wspomnienia księżycowego blasku. Dla innego artysty, Utagawa Hiroshigego – motyw księżyca jest pretekstem do ukazania pejzażu. Tryptyk zatytułowany Księżyc odbijający się w poletkach ryżowych przedstawia malowniczą okolicę, o której wiadomo, że w okresie pełni sierpniowych nocy przyciągała wędrowców z całej Japonii. Przybywali oni by podziwiać zaskakujący efekt zwielokrotnionego odbicia księżyca, którego tarcza wpisywała się w kwatery poletek ryżowych.

Poddając się japońskiej predylekcji do ujmowania bogatych treści w formy proste, esencjonalne, artyści ulegający czarowi księżyca wykorzystywali także motyw samej jego tarczy przesłoniętej gałęzią sosny bądź sylwetką lecącego ptaka, by pobudzić wyobraźnię oglądającego, odwołując się do jego wrażliwości.

 

BRomanowiczBeata Romanowicz – Kustosz Działu Sztuki Dalekiego Wschodu MNK, stypendystka Rządu Chińskiego, Rządu Japońskiego, Fundacji Japońskiej. Autorka i współautorka wystaw o sztuce japońskiej, autorka licznych artykułów i książek m.in. o drzeworycie japońskim.

 

 

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *