Zwiedzający w Pałacu Biskupa Erazma Ciołka

Sztuka dla mnie to…

Sztuka? Owszem, owszem; bywamy, czasami w niedzielę w <<pałacach Sztuki>>…  –  tak swoją ironiczną wypowiedź, kontynuowaną w dość niepochlebnym tonie zaczął ponad sto lat temu temperamentny kolekcjoner, niestrudzony popularyzator i krytyk sztuki Feliks „Manggha” Jasieński

Goście tłumnie czekający pod drzwiami oddziałów Muzeum, punktualnie o godzinie 19.00 ruszyli, żeby… zwiedzać? Odwiedzać? Kontemplować? Podziwiać? Dyskutować? Niecodzienna sytuacja, późne godziny otwarcia, atrakcje związane z tą jedyną nocą, swoistym  muzealnym świętem zachęciły wielu naszych gości, którzy tego wieczoru wybrali wizytę w naszych oddziałach, by wspólnie z nami świętować Noc Muzeów.

Noc Muzeów w MNK, 2016

Musieli się jednak uzbroić w cierpliwość z dużą dozą empatii – pogoda nie zachęcała do wędrówek muzealnymi ścieżkami, czekanie w kolejkach poddawało wytrwałość próbie, tłok, gwar i ciągłe szturchnięcia nie pozwalały skupić się przed dziełami mistrzów. Okazało się jednak, że mimo tych trudności zwiedzający podzielili się z nami swoimi refleksjami na temat sztuki.

W ramach akcji edukacyjnej wspólnie z wolontariuszami w wybranych oddziałach MNK poprosiliśmy zwiedzających o dokończenie zdania: Sztuka dla mnie to… Samo pytanie wywołało wachlarz reakcji: od zaskoczenia, uśmiechu pod nosem „ale o co konkretnie pani chodzi?”, przez entuzjazm, aż po próby wymigania się od odpowiedzi „Niech żona powie” i prośby o danie czasu na zastanowienie się „To ja wrócę, jak obejrzę ekspozycję”. I niektórzy naprawdę wracali!

Natomiast odpowiedzi niekiedy zaskakiwały nawet naszych rozmówców. Dzieci zamaszyście rysowały swoje obrazkowe przemyślenia, a dorośli przybywający w większym gronie z zaciekawieniem słuchali swoich odpowiedzi. Pozornie proste pytanie pozwoliło na chwilę zatrzymać się w tym muzealnym maratonie.

Noc Muzeów w MNK, 2016

Czym jest więc sztuka dla mieszkańców i gości Krakowa? Rozpoczęte przez nas zdanie doczekało się dziesiątek odpowiedzi, oto kilkanaście z nich:

SZTUKA DLA MNIE TO…
…wyrażanie siebie.
…to, co się podoba. To, co się nie podoba może też jest sztuką, ale mi się nie podoba i już.
…ładne dokonania cywilizacji.
…artyści, którzy potrafią malować.
…trudne, jak pan zapytał, to pomyślałam o kwiatach na obrazie.
…coś nudnego, bo to takie chodzenie do muzeum.
…ilustracja marzeń.
…szklanka wody po wyczerpującym dniu zwanym codziennością.
…ucieczka od siebie albo w głąb siebie.
…praca – aby zrozumieć sztukę, trzeba się napracować.
…wszystko: życie, pasja, fascynacja.
…ciężko powiedzieć, jestem umysł ścisły. Ale kojarzy mi się z czymś pięknym, niekoniecznie użytecznym.
…chleb dla duszy.
…najpiękniejsza forma życia.
…inny sposób patrzenia na świat
…wyrażanie emocji.
…piękno, pasja, dzieło człowieka.
…jeden ze składników powietrza, coś, co odrywa nas od rzeczywistości.

Ciekawe, co powiedziałby na to pan Jasieński. On, zapytany niegdyś, o sztuce mówił w ten sposób: „Bo sztuka – to natura przeinaczona przez artystę, w sposób jemu tylko właściwy, i nas, widzów-miłośników, nade wszystko właśnie interesujący”.

Kasia MaziarzKatarzyna Maziarz – absolwentka Filologii Polskiej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, oligofrenopedagog, animator, edukator muzealny. Pracuje w Dziale Edukacji MNK, współtworząc programy dla rodzin i najmłodszych zwiedzających. Miłośniczka Młodej Polski i brudzących się w muzeum dzieci.

 

Cytaty pochodzą z: Feliks Jasieński i jego Manggha, oprac. E. Miodońska-Brookes i M. Cieśla Korytkowska, Kraków 1992.

Zdjęcie główne: Noc Muzeów w Pałacu Biskupa Erazma Ciołka, fot. Karol Kowalik – Pracownia Fotograficzna MNK

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *