hucul_baner_1040x500

Oto stary Hucuł

Jakiś czas temu MNK otrzymało cenny dar. Obraz Władysława Jarockiego, „Hucuł” z 1928 roku  przekazało do naszych zbiorów holenderskie Drents Museum z Assen. Do tej pory Muzeum Narodowe w Krakowie nie posiadało w kolekcji tak charakterystycznej dla Jarockiego i tak efektownej pracy. To monumentalne, mocne, pełne malarskiego temperamentu i niezwykle dekoracyjne  przedstawienie Hucuła – tzw. pałamarza („kościelnego” w cerkwi) stojącego w drzwiach drewnianej cerkiewki w Worochcie.
Obraz tak w 1932 roku opisywał ówczesny krytyk i historyk sztuki Mieczysław Treter: „Oto stary Hucuł, kościelny w cerkwi. Nie ma tu żadnej akcji, żadnej anegdoty, żadnej opisowości. Jest tylko niezmiernie ciekawe spojrzenie na wysoce charakterystyczną postać Hucuła, na jego strój barwny, doskonale tu namalowany, na ten niewielki fragment architektury wiejskiej cerkiewki i zimowego pejzażu, z którym ta postać jest całem swem życiem całkowicie związana. I nic więcej – to wszystko. Prócz czysto malarskich wartości jest tu jednak tyle specyficznego wyrazu, tyle odrębnego charakteru, że obraz ten, nawet wśród setek innych, musi zwrócić na siebie uwagę”.

Władysław Jarocki, Hucuł, 1925, Dar Drents Museum, Assen, Holandia dla MNK
Władysław Jarocki, Hucuł, 1925, Dar Drents Museum, Assen, Holandia dla MNK

Praca była prezentowana na wystawie Towarzystwa Artystów Polskich „Sztuka”, następnie w 1926 roku na XV Międzynarodowej Wystawie Sztuki w Wenecji (XVa Esposizione Internazionale d’Arte, della Città di Venezià). W 1929 roku obraz znalazł się na cieszącej się dużym powodzeniem wystawie sztuki polskiej w salach stowarzyszenia artystycznego Pulchri Studio w Hadze, a następnie w Stedelijk Museum w Amsterdamie. Zakupiło ją wówczas Gemeente Muzeum w Hadze.

Władysław Jarocki (1879-1965)  po początkowych studiach na wydziale architektury Politechniki Lwowskiej, od 1902 roku  studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie wówczas obok symbolizmu Malczewskiego, wizjonerstwa Wyspiańskiego i dekoracyjnej fantastyki Mehoffera, zetknął się z wciąż żywymi nawoływaniami Stanisława Witkiewicza o prawdę w sztuce i studiowanie natury. Były to teorie bliskie przekonaniom artystycznym Jarockiego, który wyłączył ze swej sztuki wszelkie odnośniki literackie czy fabułę i skupił się na statycznych, pozbawionych uczuć, emocji, gwałtowności, może nawet z pozoru nudnych portretach hucułów, górali, rybaków z Kaszub czy Rusinów z Zaleszczyk.

Artysta wraz z Fryderykiem Pautschem i Kazimierzem Sichulskim zaliczany jest do pokolenia tzw. „huculistów” – malarzy związanych głównie z lwowskim i krakowskim środowiskiem artystycznym, którzy zafascynowani realiami i egzotyką życia Hucułów wyjeżdżali w Karpaty i tam portretowali Hucułów, Hucułki ich kolorowe stroje i obrzędy.

W cytowanych przez Zofię Weiss wspomnieniach Władysław Jarocki tak pisał o pierwszych wyjazdach w Karpaty: „Namyślałem się jeszcze co robić, gdy dostałem wiadomość od Pautscha, że nad Prutem w Tatarowie ma zapewniony tani, niekrępujący pobyt u leśniczego Wintera i że radzi mi też przyjechać, i we wspaniałej, mającej niekiedy charakter pierwotny przyrodzie, w zupełnej swobodzie, malować niesłychanie barwny tamtejszy lud huculski. (…) Zdecydowałem się i pojechałem i tak zaczęła się moja „era huculska”. (…) Nad leśniczówką dwie duże połoniny, wyrąbane w lesie z otwartymi widokami na ciągnące się w dal łańcuchy gór. Na tych połoninach usadowiły się dwa gazdostwa huculskie, Wasyla i Iwana, pijaka, chłopa o długich, spadających na ramiona kudłach. Obydwa te staroświeckie gospodarstwa ze stogami siana, przykrytymi daszkami, ze staroświeckimi, malowniczymi, kunsztownie zbudowanymi z żerdzi płotami huculskimi, biegnącymi zygzakami daleko poza połoniny, to był teren naszych studiów malarskich”.

Z pozoru proste i pospolite przedstawienia w obrazach Jarockiego nabierają dekoracyjności, stają się popisem kolorystycznym i kompozycyjnym. Portretowanych wyróżnia swoista posągowość i monumentalność tak prawdziwa dla tych surowych, czy wręcz pierwotnych w swojej osobowości górali. Jarocki ukazuje ich w prawie zawsze w podobnej konwencji kontrastując barwnie ubraną postać ze spokojnym tłem – zazwyczaj widokiem na połoninę bądź na zaśnieżony krajobraz.

Takie również wartości można zauważyć na obrazie „Hucuł”. Już ówczesna prasa dostrzegała efektowność malarstwa Jarockiego; „Algemeen Handelsblad” z marca 1929 roku notował: „Sztuka Jarockiego jest jaskrawa, jest w niej zachwyt nad zewnętrznym pięknem rzeczy…”. I zapewne te wartości połączone z egzotyką i oryginalnością sprawiły, że „Hucuł” został wówczas zakupiony do prestiżowej kolekcji  Stedelijk Museum w Amsterdamie..

Więcej o twórczości Władysława Jarockiego i nowym obrazie w MNK można znaleźć w:

  • Władysław Kozicki, Władysław Jarocki, Warszawa 1928
  • Zofia Weiss, Katarzyna Łomnicka, Władysław Jarocki, Kraków-Zakopane 2015.

Specjalne podziękowania dla Ani Kubaty – Kasprzyk z Sekcji ds. Pozyskiwania Funduszy Muzeum Narodowego w Krakowie za „pełnienie honorów domu”, a tym samym przyczynienie się do otrzymania daru!

 

Urszula Kozakowska-Zaucha

Urszula Kozakowska-Zaucha – historyk sztuki, kierownik Działu Sztuki Nowoczesnej

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *